Odwracasz się, podnosisz oczy i znajdujesz je wszędzie: na ulicy, na słupach światła, na dachach, na widoku lub ukryte. To krasnoludy Wrocławia, prawdziwa atrakcja, która powstała w 2001 roku, zainspirowana protestem Pomarańczowej Alternatywy, ruchu w opozycji do reżimu komunistycznego w latach osiemdziesiątych. Kiedy napisy protestacyjne na ścianach zostały usunięte przez władców, przeciwnicy wszędzie malowali krasnoludy, aby prychnąć.Z okazji tego sezonu, a w dniu 1 czerwca 2001 roku mieścił się przy ulicy Świdnickiej krasnoludek ojciec, który króluje na wszystkich innych przyszedł późno (i można je śledzić na stronie krasnale.pl), głównie z okazji sztuki i rzemiosła, często płacą nawet sami właściciele sklepów lub instytucji.Wśród strażaków, rzeźników, miłośników książek i więźniów jest także włoski krasnolud: który cieszy się życiem, zamieniając się w osę z fiaskiem Chianti i Mocha. Co roku we wrześniu odbywa się festiwal "krasnoludków". To miejski festiwal poświęcony całkowicie krasnoludom. Głównym miejscem jest teatr lalek, ale na wielu ulicach miasta z tej okazji odbywają się imprezy dla dzieci. Obecnie tych zabawnych karłów jest prawie 400, a ich liczba stale rośnie!