Jaskinia Doolin została zainaugurowana w 2006 roku i szczyci się wielkim stalaktytem, który wyróżnia te ostatnie jaskinie. Zwana także Pol an Ionain (lub Poll-an-Ionain), jaskinia wapienna znajduje się w pobliżu miasta Doolin w hrabstwie Clare w Irlandii, na zachodnim krańcu Burren.
W Doolin Cave można odkryć sugestywne środowiska i oczywiście wspomniany Wielki Stalaktyt, najdłuższy stalaktyt na półkuli północnej ...
Narodziny tego krajobrazu rozpoczęły się wraz ze śmiercią innego. Pod morzem około 360 milionów lat temu morskie zwierzęta, rośliny, muszle i koralowce gromadziły się przez wiele tysięcy lat, tworząc grube pokłady wapienia.
To zagęszczenie życia morskiego i wynikające z niego formacje wapienne były nierównomiernie rozłożone z powodu ruchu prądów oceanicznych. Pomiędzy tymi warstwami utworzyły się mniej odporne na erozję obszary skał łupkowych, a powstała w ten sposób topografia Burren charakteryzuje się tarasami i klifami.
Zmiana klimatu nie jest zjawiskiem nowym, a historia naszego świata została naznaczona kilkoma okresami ekstremalnych zmian pogodowych. Okresy te są powszechnie nazywane „epokami lodowcowymi”, z których ostatnia rozpoczęła się około dwóch milionów lat temu. Od tego czasu Burren był kilkakrotnie pokryty lodem, ostatni znany okres pokrywy lodowej zakończył się 12 000 lat temu. Nawierzchnie wapienne, charakterystyczny element krajobrazu Burren, są wynikiem zeskrobywania przez lód szczątków ziemi, kamieni i wierzchniej warstwy skał. W ten sposób, gdy lód się stopił, odsłoniła się masywna, nieerodowana powierzchnia skalna.
Terminem „kras” określa się gleby o charakterystycznych kształtach i drenażach, dzięki połączeniu wysokiej rozpuszczalności skał i dobrze rozwiniętego podziemnego drenażu przez kanały roztworu. Burren jest doskonałym przykładem krasu lodowcowego, gdzie niezwykłe kształty krasu są jeszcze bardziej wyjątkowe ze względu na ostatnią epokę lodowcową. Burren słynie na całym świecie nie tylko z pięknych wapiennych krajobrazów, ale także z niezwykłej flory regionu i bogatego dziedzictwa archeologicznego. Termin „Burren” jest synonimem „krasu”, ponieważ oba terminy pochodzą od słów oznaczających „kamienne miejsce”, ale Burren pochodzi z gaelickiego, a Krast ze starosłowiańskiego.
Lód i woda wyrzeźbiły obecny krajobraz Burren. Typowa brukowana powierzchnia Burren została uformowana i wyrzeźbiona w takie elementy, jak doły, koryta, strumienie i kanały zwane zbiorczo „karren”. Narzuty są wynikiem osadzania się lodowców. Skały i głazy zostały uniesione przez lód, który powoli przesuwał się na południe, a następnie opadły, gdy lód się cofnął. Wszystkie te procesy dały początek dzisiejszemu dziwnemu, ale pięknemu krajobrazowi, od popękanych chodników po misterną sieć jaskiń.
Pochowany głęboko pod powierzchnią Burren istnieje inny świat. Niezainteresowany konwencjami czy troskami człowieka, rozkwitał z nieokiełznaną kreatywnością w swojej misji wykucia niszy. To jest królestwo natury.
Oprócz deszczu, który pada bezpośrednio na wapień, strumienie pochodzące z innych nieprzepuszczalnych skał zwykle opadają natychmiast po przejściu przez wapień, podobnie jak strumień, który tonie przy wejściu do jaskini Doolin. Po przejściu przez jaskinie woda wypływa ze źródeł, chociaż można je znaleźć na wybrzeżu lub nawet pod morzem.
Odkrycie jaskini Doolin Jaskinia Doolin, w której znajduje się gigantyczny stalaktyt W swoim wierszu Kuźnia. Seamus Heaney napisał: „Wszystko, co wiem, to drzwi w ciemności” i taki jest los speleologów i speleologów na całym świecie.
W 1952 roku grupa odkrywców przybyła do Lisdoonvarna, małego miasteczka na północy hrabstwa Clare, położonego 5,4 kilometra od obecnego wejścia do Jaskini Doolin. Ci ludzie nie byli pewni, co mogą znaleźć, ale byli podekscytowani perspektywą podróży pod nieudokumentowany podziemny świat Burren.
Ci nieustraszeni poszukiwacze przygód nie mieli pojęcia, że członkowie ich zespołu natkną się na Doolin Cave.
Grupa 12 mężczyzn, z których większość była studentami, była częścią ekspedycji wysłanej przez Craven Hill Potholing Club z Yorkshire Dales w Wielkiej Brytanii. Dziewięć z dwunastu zatrzymało się w hotelu Irish Arms w Lisdoonvaranie, a trzech obozowało na pobliskim wzgórzu.
Dwóch mężczyzn, którzy obozowali w Niedzielę Zesłania Ducha Świętego, Brian Varley i J.M. Dickenson odłączył się od grupy i postanowił udać się na eksplorację w pobliżu skalnej ściany, którą widzieli poprzedniego dnia. Kiedy szli przez wapienne chodniki, zauważyli mały strumień, który zdawał się znikać pod wielkim klifem. Podążając za wodą, wydobyli kilka głazów i weszli do wąskiego przejścia, a następnie czołgali się przez około 500 metrów, ostatecznie docierając do głównej komory jaskini. To pełzanie zostało opisane przez innych speleologów, którzy odwiedzili jaskinię, jako „nieszczęsne, niszczące kolana”. Przybywając do głównej komory jaskini, mężczyźni opisali to, co widzieli:
„Wspinając się po głazach, zaniemówiliśmy w dużej komnacie o imponującej szerokości, długości i wysokości. Gdy nasze lampy okrążyły tę wielką salę, zauważyliśmy gigantyczny stalaktyt, z pewnością długi na ponad 30 stóp, jedyną formację pomieszczenia i dumnie umieszczony w samym środku. Jest naprawdę majestatyczny i wzniesiony jak prawdziwy miecz Damoklesa. Z naszymi reflektorami, które nie oświetlały odpowiednio tej ogromnej formacji, skierowaliśmy się - wierzcie lub nie - na tył pokoju, nie odważając się mówić, aby zapobiec wibracja pierwszych głosów, które były słyszane w tym pokoju od początku czasu od rozbicia go”.
Po opuszczeniu strony mężczyźni postanowili udawać pozostałym członkom grupy, że nie znaleźli niczego jako żartu, ale nie mogli powstrzymać podekscytowania. Zamiast tego, kiedy ich spotkali, skakali w powietrze, potrząsając pięściami, opowiadając o swoim odkryciu.
Top of the World