Głęboko w swoim ogromnym ogrodzie z ręcznie robionymi wodospadami i rzeźbami, nek Chand wspomina potajemnie trudzenie się w środku nocy przez oszałamiające 18 lat, aby stworzyć swoją krainę czarów w północnych Indiach. Jadąc po zmroku na rowerze do Państwowego lasu, Chand spędzał noc po nocach oczyszczając połacie ziemi i przekształcając krajobraz w majestatyczny ogród, który ostatecznie obejmował osiem hektarów."Przez 18 lat nikt się nie dowiedział. Był tu las, kto tu przychodził i po co? Po zabójczej przemocy i przewrotach po podziale w 1947 roku, Indie rozpoczęły budowę stolicy stanu Pendżab, wyrzeźbionej z regionu, który rozciągał się przez granicę do nowo utworzonego Pakistanu.
Z ton materiałów budowlanych i śmieci, które nastąpiły, Chand starannie zebrał to, co uważał za klejnoty, pracując jako skromny Inspektor dróg w nadchodzącym mieście Chandigarh. Ceramika, szkło, płytki, a nawet połamane Umywalki łazienkowe były wykorzystywane do tworzenia rzeźb mężczyzn i kobiet, wróżek i demonów, słoni, małp i bogów.Kiedy w 1976 roku jego sekret został ostatecznie odkryty, władze zagroziły rozbiórką, twierdząc, że Chand naruszył surowe prawa ziemskie.
Ale zdumiona publiczność zebrała się za nim, co doprowadziło do jego nominacji na szefa nowo otwartego ogrodu skalnego Chandigarh. Chand stworzył setki rzeźb-w większości wykonanych z zepsutego materiału domowego i porzuconych przedmiotów osobistych, w tym gniazdek elektrycznych, przełączników