Sudan ma ponad dwukrotnie więcej piramid niż w Egipcie. Wiem – Ja też nie mogłem w to uwierzyć. Dlatego musiałem sam zobaczyć. Jasne, wspomnij Sudan, a większość podróżnych przyzna, że odrzuciła go jako rozdarty wojną odcinek nijakości pustyni – nękany przez ludobójstwo i kryzys uchodźczy w Darfurze oraz trwającą wojnę domową w nowej Republice Sudanu Południowego po podziale północ-południe w 2011 roku. Od 3100 do 2890 pne faraonowie egipscy wysyłali swoją armię na południe wzdłuż Nilu w poszukiwaniu złota, granit na posągi, strusie pióra i niewolników. Sięgając tak daleko na południe, jak Jebel Barkal – mała góra na północ od Chartumu – zbudowali forty, a później świątynie na trasie, aby zademonstrować swoją dominację nad Nubijczykami. Podbity region stał się znany jako Kusz, a Kuszyci przejęli wszystkie aspekty egipskiej kultury, od bogów po glify. Ale kiedy imperium egipskie upadło w 1070 rpne, Nubijczycy byli wolni. Jednak religia Amona sięgała głęboko i 300 lat później Alara, król Kusz, stał na czele renesansu kultury egipskiej, w tym budowy własnych piramid. Wierząc, że są prawdziwymi synami boga Amona, wnuk Alary, Piye, najechał północ, by odbudować wielkie świątynie, i przez prawie 100 lat Egiptem rządzili „Czarni Faraonowie”. W szczytowym okresie ich panowania, pod dowództwem słynnego kuszyckiego króla Taharki, ich terytoria rozciągały się aż do Libii i Palestyny. W koronie króla widniały dwie kobry: jedna dla Nubii, druga dla Egiptu. Ostatnim wielkim miejscem pochówku tych królewskich Czarnych Faraonów było Meroé, starożytne miasto na wschodnim brzegu Nilu. To dziewięć godzin jazdy od Soleb, ale warto: tutaj jest ponad 200 piramid pogrupowanych w trzech miejscach. Do roku 300 ne Imperium Kush upadało. Kurczące się rolnictwo i rosnące najazdy z Etiopii i Rzymu oznaczały koniec ich rządów. Nastąpiły chrześcijaństwo i islam, a modlitwy do egipskiego boga Amona zniknęły z pamięci.