Od momentu inauguracji pod koniec lat 40. słynny argentyński Tren a las Nubes – lub Pociąg do chmur – jest regularnie zaliczany do najlepszych na świecie przygód kolejowych. Często był również wyłączony z akcji, utrudniony przez wszystko, od problemów finansowych po wykolejenie, i ma to wpływ na trasę.
Usługa jest obecnie dostępna jako połączenie autobusowo-pociągowe (wtorek, czwartek i sobota), przy czym tylko najbardziej wysunięty na zachód odcinek między San Antonio de los Cobres a wiaduktem Polvorilla jest obsługiwany przez kolej. Prawdopodobnie utrzyma się to do około 2022 r., kiedy to pełna linia ma zostać ponownie otwarta.
Pozostaje jednak jednym z najprostszych sposobów obserwowania wznoszącego się północno-zachodniego kraju. Autobusy łączące się z pociągiem odjeżdżają z atrakcyjnego kolonialnego miasta Salta o 7 rano, choć warto tu przyjechać dzień wcześniej, aby zwiedzić miasto. Wędruj po rozpadających się XVII-wiecznych budynkach lub odwiedź ciekawe Muzeum Archeologii Wysokościowej, gdzie można zobaczyć zmumifikowane szczątki znalezione w miejscu pochówku Inków na pobliskiej górze Llullaillaco.
Autobus zatrzymuje się na wielu zdjęciach po drodze, wijąc się na zachód przez pola tytoniu w dolinie Lerma, mijając lasy kwitnącego na czerwono ceibo (narodowego kwiatu Argentyny). Stamtąd wznosi się w jaskrawo kolorowe skaliste wąwozy Quebrada del Toro, powoli skręcając w kierunku pustynnych równin La Puna i – pięć godzin po opuszczeniu Salty – starego górniczego miasta San Antonio de los Cobres. To tutaj wsiądziesz do pociągu i wyruszysz przez wysoki płaskowyż, aby dotrzeć do wiaduktu Polvorilla, konstrukcji, która znajduje się na cienkiej pod względem atmosfery 4200 m n.p.m., pozornie na szczycie świata.
Top of the World