Wygląda na to, że suszone ryby zostały przywiezione na Łabę przez Hiszpanów, którzy kierowali Fortem San Giacomo w Portolongone, dziś Porto Azzurro. Niektórzy chcieliby przypisać import do Toskanii sefardyjskim Żydom, którzy uciekli z Hiszpanii i osiedlili się w Livorno w XVI wieku. Według legendy był to posiłek w piątek i inne dni, kiedy nie można było jeść mięsa zgodnie z religią. W Rio nel Elbe spożywano go nawet przy okazji przekąsek i przekąsek w piwnicach lub na plażach. To był powód do zabawy z obfitymi polewami wina," stornovkami", a czasem"walkami". To drugie danie z suszonej ryby wzbogacone prostymi składnikami. Czarne oliwki, kapary, orzeszki piniowe, pomidory, filety anchois, cebula, czosnek i Chili nadają rybom charakterystyczny śródziemnomorski smak. Powolne gotowanie pozwala na zanurzenie się w smaku każdego pojedynczego składnika, dzięki czemu mięso ryb jest miękkie i lekkie.