Odważne molo o długości 246 metrów to wspaniały spacer po morzu. Jeden przystanek, który polecam zrobić o zachodzie słońca: słońce, które powoli znika na wodzie, malując niebo, tak jak robi to artysta ze swoim płótnem, to pokaz czystej magii, którego naprawdę nie możesz przegapić, nawet jeśli Bora mocno wieje. W 1740 roku zatopił w porcie w Trieście, niedaleko brzegu, statek San Carlo. Zamiast usuwać wrak, postanowiono wykorzystać go jako podstawę do budowy nowego nabrzeża, który został zbudowany w latach 1743 i 1751 i został nazwany na cześć świętego Karola. Wtedy Molo było krótsze niż obecnie; mierzył zaledwie 95 metrów długości i był połączony z ziemią za pomocą małego drewnianego mostu. W 1778 został rozciągnięty na 19 metrów, a w latach 1860-1861 na kolejne 132 metry, osiągając tym samym obecną długość 246 metrów. Most został również oczyszczony, łącząc Molo bezpośrednio z lądem. Do przystani San Carlo cumowały wówczas zarówno statki pasażerskie, jak i handlowe, z dużym ruchem ludzi i towarów. W dniu 3 listopada 1918 roku, pod koniec I wojny światowej, pierwszy statek marynarki Włoskiej, aby wejść do portu w Trieście i zacumować do Molo w San Carlo był niszczyciel Bold, który jest nadal obecnie wystawiony na latarni zwycięstwa. Na pamiątkę tego wydarzenia w marcu 1922 r.zmieniono nazwę Molo, nazywając go właśnie odważnym molo, a na końcu Molo w 1925 r. ustawiono brązową różę wiatrów, z epigrafem pośrodku przypominającym port, a na boku napis "stopiony w brązie wróg III listopada MCMXXV".