W Neapolu, przy Via dei Tribunali, otwiera się prawdziwy cud, o którym nie wszyscy wiedzą: & egrave; Palazzo Spinelli di Laurino, naprzeciwko zabytkowej pizzerii Sorbillo. Aby budynek był wyjątkowy, należy jego oszałamiająca architektura i przeplatanie się sztuki, opowieści, a nawet legend o duchach. Mieści się w miejskim skrzydle 362 głównej arterii historycznego centrum i to, co dziś wydaje się naszym oczom, pochodzi z 1767 roku, po połączeniu dwóch istniejących wcześniej budynków. Aby odróżnić go od innych wspaniałych zabytkowych budynków w centrum jest; jego dziedziniec, który ma kształt elipsy, dwie kondygnacje schodów zaprojektowane przez Sanfelice i wejście do rodzinnej kaplicy. Pierwsze atrium o eliptycznym kształcie prowadzi do okrągłego / eliptycznego dziedzińca ozdobionego sztukaterią i terakotą oraz dwunastu alegorycznych posągów wyrzeźbionych przez Jacopo Cestaro. Ukoronowanie dopełniają zegar, posąg dziewicy i popiersia dwóch cesarzy rzymskich. W drugim atrium, ozdobionym epigrafami i posągami upamiętniającymi kobiety z rodziny, znajduje się niesamowita podwójna kondygnacja schodów. Na drzwiach wejściowych budynku znajduje się przedstawić majestatycznego orła z rozpostartymi skrzydłami, na którego piersi & egrave; wyrzeźbił herb Laurinusa i Tuttavilla z Calbritto. Jak każdy szanujący się zabytkowy budynek, Palazzo Spinelli di Laurino jest również; kustosz jego legendy, który widzi ducha jako bohatera, którego wielu przysięga, że widział wędrującego po imponujących schodach. Mówi się bowiem, że około XVI wieku mieszkała tu ładna dziewczyna imieniem Bianca, sierota mieszczańskiego pochodzenia, lubiana przez księcia Spinellego, właściciela ziemskiego, z którym miała doskonałe stosunki. Z kolei żona księcia Lorenza słynęła z cynizmu, tyranii i okrutności. Kiedy książę przed wyjazdem na wojnę poszedł & ograve; od żony, aby ją pozdrowić, nie raczy tego; najmniejszej uwagi i, gdy wściekle wychodził z pokoju, spotkał & ograve; zamiast tego słodkie i niewinne spojrzenie pełne współczucia młodej dziewczyny. Spójrz, to wcale nie podobało się szlachciance, która w uścisku zazdrości nie zwlekała; zabić dziewczynę, zamurowując ją żywcem. Ofiara tuż przed ostatnim wydechem rzuca & ograve; przekleństwo na rodzinę, wypowiadając zdanie: „Famme pure mura”; żywy, ale w radości lub w grannezza tu me vidarraje & rdquo;. Dlatego, gdy duch dziewczynki zmaterializował się na wewnętrznej balustradzie budynku, po trzech dniach rodzina Spinellich doznała nieszczęścia, żałoby lub szczęśliwego wydarzenia.