Łuk Santo Stefano jest łukiem triumfalnym, a także symbolem martyńskiego baroku, który wprowadza do starożytnej wioski. Brama była częścią starożytnego średniowiecznego systemu obronnego, nazywała się Ianua Antiqua i znajdowała się nieco na południe. Miał taki widok jak przy ciasnej bramie. Obecna lokalizacja związana była z przebudową bramy w XVIII wieku, a nazwa została zaczerpnięta z kościoła naprzeciwko, poświęconego wówczas św. Stefanowi. Brama została zbudowana dzięki pieniądzom Państwowym w 1764 roku, o czym wyraźnie świadczy kartusz. Stylistycznie najbardziej poszukiwaną częścią jest chimasa, która jest zarysowana gładkimi, falistymi liniami. Z boku wyróżniają się dwie pochodnie, które wznoszą się na dwóch zgniecionych cewkach. Będzie to bardzo powtarzający się motyw barokowy Martina. W górnej części cimasa curvilinea znajduje się posąg Świętego Marcina, patrona miasta, w wojowniczy sposób. Posąg świętuje, według legendy, w tym przypadku pojawił się cud Świętego na ścianach, a następnie od stada rycerzy, kiedy, w dniu 16 czerwca 1529, zrobił ucieczkę, tzw, cappelletti, najemników za pieniądze Fabrizio Maramaldo, który oblegał miasto kilka dni wcześniej. Według legendy miasto zostało uratowane dzięki cudownej interwencji św. Marcina i Św. Antoniego z Padwy, którzy podążali za świętym patronem. W latach czterdziestych łuk został rozebrany i zmontowany, a od tego czasu po przeciwnej stronie łuku wychodzącego na plac Rzymski umieszczono lityczne posągi Madonny z Dzieciątkiem i modlącymi się aniołami, które oczywiście miały inne miejsce pochodzenia. Dziś brama jest również nazywana bramą Świętego Antoniego w odniesieniu do kościoła San Antonio, który wcześniej został nazwany na cześć świętego Stefana. Pod łukiem znajduje się nagrobek upamiętniający wizytę papieża Jana Pawła II w 1989 roku.